Obecnie właściwie każdy nowy model samochodu, jaki powstaje, w standardzie posiada klimatyzację. Człowiek szybko się przyzwyczaja do tego typu wygód, dlatego kiedy już raz wsiądziemy do auta z klimatyzacją, szczególnie latem przy 30to stopniowych upałach, stwierdzamy, że już zawsze chcemy jeździć takim samochodem. Niestety czasem tkwimy w zupełnie błędnym przekonaniu, że zadaniem klimatyzacji jest tylko i wyłącznie ochładzanie powietrza.
W gruncie rzeczy, funkcją klimatyzacji jest dostosowywanie temperatury powietrza do zadanej przez nas wartości. Zarówno latem jak i zimą urządzenie będzie dążyć do tego, żeby utrzymać konkretną temperaturę, cyklicznie zmieniając nasilenie grzania czy chłodzenia w zależności od warunków panujących na zewnątrz. Za odpowiednie ogrzanie powietrza odpowiada nagrzewnica.

Bez klimatyzacji zimą musielibyśmy sami na bieżąco ustawiać siłę grzania, jak to ma miejsce chociażby w nieco starszych modelach samochodów. Musimy jednak mieć na uwadze, że poszczególnie klimatyzacje różnią się między sobą. Większość tych tańszych urządzeń jest zaprogramowanych tak, aby tylko i wyłącznie chłodzić wnętrze pojazdu. Jeśli w taką właśnie klimatyzację został wyposażony nasz pojazd, to musimy ją w zimie chociaż raz na jakiś czas włączyć, na przykład co tydzień, aby jej mechanizm działania nie ulegały zatarciom czy korozji.
Zaletą całorocznych klimatyzacji jest to, że zimą bardzo szybko ogrzewają wnętrze auta, co w efekcie powoduje, że szybciej możemy po prostu siąść za kierownicę i jechać, nie marnując czasu na czekanie, aż odparują nam szyby. Musimy jednakże mieć na uwadze, że to tylko maszyny, zwykłe urządzenia, które posiadają swoje wady, dlatego przy bardzo niskich temperaturach mogą się po prostu nie włączać. Wiele osób ma ten problem, choć nie jest on spowodowany uszkodzeniem klimatyzacji.